Farna: Nie lubię na siebie patrzeć

3. září 2011 v 13:49 | marky-tánka |  Articles+interviews

"Nie lubię na siebie patrzeć"


Ewa Farna stara się uniknąć "bycia słodziakiem" i przekonuje, że show-biznes to nie tylko młodzi, piękni i bogaci. Co jeszcze powiedziała nam polsko-czeska wokalistka?
Ewa Farna od niedawna jest już dorosła
Farna w sierpniu skończyła 18 lat. Czy ten moment przypieczętował przeobrażenie się utalentowanej dziewczyny w zadziorną kobietę? Z wokalistką spotkała się w Warszawie Justyna Tawicka.
Ewa, zacznijmy od pytania nawiązującego do tytułu jednej z twoich piosenek - "Kto to jest"?
Ewa Farna jest wrażliwą, optymistyczną, pozytywną, uśmiechniętą, nie nudzącą się rockową dziewczyną, której styl - zarówno ten muzyczny jak i prywatny - wciąż się zmienia. Na płytach usłyszycie pop-rock, ewafarna-star.blog.czna koncertach zdecydowanie mocniej: twardy rock! Cisza tylko w tytule! [śmiech]. Wizerunkowo natomiast wciąż jestem na etapie eksperymentu, poszukiwań.

Czy ta twarda rockowa dziewczyna ma jakieś słabości?
- Mnóstwo. Począwszy od Johnny'ego Deepa po czekoladę, którą mogłabym jeść na śniadanie, obiad, kolację i jako przekąskę między posiłkami! A tak już całkiem serio, to moją największą słabością jest muzyka i wszystko to, co się z nią wiąże: fani, nagrania, koncerty.
7 września odbędzie się impreza z okazji twoich 18. urodzin. Czujesz się jeszcze dziewczynką czy już kobietą?
- Jestem na granicy. Dokładnie jak w przypadku zapachu "Rock Angel", którego jestem twarzą na Polskę i Czechy. Jest rock'n'roll, ale i grzeczniejsza, łagodna strona. Pazur i power, ale też i lekka niechęć do przejmowania się dorosłymi sprawami.
Będąc w show-biznesie trudno nie przejmować się dorosłymi sprawami.

- Lubię w sobie szczerość. Nie musiałam nigdy nikogo udawać, grać, nakładać masek scenicznych. Ludzie polubili we mnie człowieka, a nie sztuczną kreację. Mam dystans do siebie i brak kostiumu z najnowszej kolekcji Diora nie przyprawia mnie o palpitacje serca. Jestem naturalna i nawet błędy, które popełniam, uważam za coś absolutnie naturalnego.

Co lubisz w sobie najbardziej?
- Poza szczerością? Rzęsy! Jeśli chodzi o wygląd to... nie przepadam za sobą. Nie lubię nawet na siebie patrzeć! Stąd takie zaskoczenie, że znalazłam się w rankingu 30 najbardziej pożądanych kobiet "Playboya" - pomyłka! Popatrzcie na te wszystkie seksbomby! [śmiech]
A kiedy dostałaś Cometę za image roku...?
- ... to sądziłam, że to "podpucha", żart! Moje zaskoczenie było najprawdziwsze! Wiesz, kiedy kończymy koncert i adrenalina wciąż nie pozwala spać, a następnego ranka, skoro świt ewafarna-star.blog.czjedziemy w dalszą trasę, koledzy z zespołu patrzą, jak niewyspana, w szortach i trampkach, bez makijażu, wskakuję do naszego busa i śmieją się: "No tak... image roku!"
Swego czasu działałaś w sporcie - klub narciarski to był twój żywioł - nie brakuje ci zdrowej, sportowej rywalizacji?

- Bycie w show-biznesie to bardzo trudna praca. To nie tak, że wszyscy jesteśmy młodzi, piękni i bogaci. Przejazdy, koncerty to prawdziwe fizyczne wyzwanie! Poza tym to nie tak, że o 15 zamykasz biuro i wychodzisz. Właściwie to ciągle jesteś w pracy.
- Idziesz sobie ulicą, masz głowę w chmurach, a tu nagle orientujesz się, że ciągniesz za sobą ogon paparazzich albo ktoś z zaskoczenia nagle chce porozmawiać, prosi o autograf. Poza tym możesz być wzorem dla wielu osób - trzeba uważać na swoje słowa i postępowanie, trzeba być w porządku.
- Trudno też czasem pogodzić mi szkołę, normalne zajęcia z tymi dodatkowymi: lekcjami tańca, nauką gry na perkusji, na gitarze.
Które emocje są dla Ciebie najtrudniejsze do wyśpiewania?
- Radość. Najtrudniej jest zatrzeć granice pomiędzy pozytywnym przekazem a "byciem słodziakiem". Tego ostatniego staram się uniknąć. Najbardziej naturalna dla mnie emocja do wyśpiewania, to... złość.
A kiedy jesteś zła?
- Gdy jestem głodna albo niewyspana. Albo - jedno i drugie!
Kogo lub co chciałabyś "EWAkuować" ze swojego życia?
- W pierwszej chwili chciałam powiedzieć, że kłamstwo, zazdrość, fałsz... Ale z drugiej strony nie docenialibyśmy dobra, gdyby nie było zła. Musi być równowaga, balans: yin i yang. Samo dobro lub samo zło? Nie... nie tędy droga
 

Buď první, kdo ohodnotí tento článek.

Nový komentář

Přihlásit se
  Ještě nemáte vlastní web? Můžete si jej zdarma založit na Blog.cz.
 

Aktuální články

Reklama